Czekasz na przelew od kontrahenta, termin dawno minął, a Ty i tak musiałeś już zapłacić od tej faktury podatek VAT do urzędu skarbowego. Brzmi znajomo?
Zatory płatnicze to niestety zmora wielu przedsiębiorców, która potrafi mocno zachwiać firmową płynnością finansową. Na szczęście przepisy przewidują rozwiązanie, które pozwala skorygować VAT należny od niezapłaconej sprzedaży i w ten sposób zmniejszyć obciążenie podatkowe. Służy do tego tzw. ulga na złe długi.
Jak dokładnie działa ten mechanizm i kiedy możemy wdrożyć go w Twojej firmie? Przygotowaliśmy dla Ciebie krótkie podsumowanie najważniejszych zasad.
Kiedy dług staje się „zły”? Magiczna granica 90 dni
Z ulgi na złe długi możesz skorzystać, jeżeli od terminu płatności minęło 90 dni, a należność nadal nie została uregulowana ani zbyta. W świetle przepisów oznacza to, że nieściągalność wierzytelności została uprawdopodobniona. Co ważne, nie musisz czekać, aż cała kwota stanie się nieściągalna. Ulga dotyczy również sytuacji, gdy klient zapłacił Ci tylko część kwoty – wtedy korygujemy podatek proporcjonalnie do tej części, na którą wciąż czekasz.
Jakie warunki musisz spełnić jako wierzyciel? Zanim zgłosisz nam fakturę do korekty, musimy upewnić się, że spełniasz kilka ustawowych wymogów.
Żeby odzyskać VAT na dzień przed złożeniem przez nas deklaracji podatkowej, w której dokonamy korekty , musisz być:
-zarejestrowany jako czynny podatnik VAT,
-od daty wystawienia faktury dokumentującej wierzytelność nie mogą upłynąć 3 lata, licząc od końca roku, w którym faktura została wystawiona
-należność musi nadal pozostawać nieuregulowana i niezbyta w dniu składania JPK_V7.
Jeżeli klient zapłaci po upływie 90 dni, ale jeszcze przed złożeniem rozliczenia, możliwość zastosowania ulgi trzeba ocenić z uwzględnieniem tej zapłaty.
A co, jeśli Twoim dłużnikiem jest „zwykły Kowalski” (konsument) albo firma zwolniona z VAT?
Dobra wiadomość jest taka, że przepisy pozwalają skorzystać z ulgi również wtedy, gdy dłużnikiem jest konsument, podatnik zwolniony z VAT albo inny podmiot niebędący czynnym podatnikiem VAT. W takim przypadku trzeba jednak spełnić dodatkowe warunki. Będziemy mogli skorygować podatek, jeśli udowodnisz, że wierzytelność została potwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu i skierowana na drogę postępowania egzekucyjnego, wierzytelność została wpisana do rejestru długów prowadzonego na poziomie krajowym lub jeśli wobec takiego dłużnika ogłoszono upadłość konsumencką.
Druga strona medalu – obowiązki dłużnika
Ulga na złe długi ma również drugą stronę. Przepisy nakładają odrębne obowiązki na nabywcę, który odliczył VAT z faktury, ale nie uregulował należności w terminie. Obowiązek dłużnika powstaje niezależnie od tego, czy sprzedawca faktycznie skorzystał z ulgi na złe długi.
Oznacza to, że musisz oddać do urzędu VAT, który wcześniej odliczyłeś z niezapłaconej faktury. Korektę taką robimy w rozliczeniu za ten miesiąc (lub kwartał), w którym mija 90. dzień od terminu płatności. Wyjątkiem jest sytuacja, w której zdążysz uregulować zaległość najpóźniej w ostatnim dniu tego właśnie okresu rozliczeniowego – wtedy korekta nie jest konieczna.
Co w sytuacji, gdy klient w końcu zapłaci?
Życie pisze różne scenariusze. Załóżmy, że skorzystaliśmy dla Ciebie z ulgi, odzyskaliśmy VAT, a dłużnik po kilku miesiącach niespodziewanie robi przelew. Jeżeli po skorzystaniu z ulgi należność zostanie uregulowana, musimy ponownie zwiększyć podstawę opodatkowania oraz VAT należny w rozliczeniu za okres, w którym nastąpiło uregulowanie. Jeżeli klient zapłaci tylko część długu, korekty dokonujemy proporcjonalnie do otrzymanej kwoty. Podobny obowiązek powstaje w przypadku zbycia wierzytelności.
Jeżeli jako dłużnik wcześniej skorygowałeś odliczony VAT, po uregulowaniu należności możesz ponownie zwiększyć podatek naliczony w rozliczeniu za okres, w którym dokonałeś zapłaty. Przy częściowej zapłacie ponowne odliczenie następuje proporcjonalnie.